Goose Creek Summer Moon

Goose Creek Summer Moon

 Wiem, że nie wszyscy lubią otaczać się latem ciężkimi, perfumeryjnymi zapachami. Ja zawzięcie na nie poluję, i cieszy mnie każdy słój, w którym udało się zamknąć wspomnienie gorącego wieczoru spędzonego w otoczeniu przyrody. Na pierwszy niuch Summer Moon wydaje się być wtórny i lekko koloński. Okazało się jednak, że w trakcie palenia rozwinął się w ciekawy i wyjątkowy sposób.

Goose Creek Summer Moon
Świeca zapachowa Goose Creek Summer Moon.
 Jak pachnie Summer Moon?

 Nuty zapachowe: cytrusy, ciepłe drewno, bergamotka, lawenda, sosna, paczula, mech, wetyweria

Wyobraźcie sobie małą, opuszczoną chatkę przycupniętą na skraju sosnowego zagajnika. Stare drewno, mimo upływu czasu nadal jest piękne i gładkie. Ostatni promień zachodzącego słońca, jak co wieczór głaszcze ciepłym dotykiem sękate bele. Omszały płotek pochyla się pod naporem dzikiej roślinności, a przerośnięte krzaki lawendy, próbują przebić ścianki glinianych donic. Cisza jest tylko pozorem, ponieważ w gąszczu wysokiej trawy tętni nocne życie.

Tyle o skojarzeniach jakie wzbudził we mnie Summer Moon. Teraz pora na kilka konkretów:

Sercem zapachu jest ciepła, sucha, wręcz zmysłowa drzewna nuta. Stanowi ona idealną podporę dla sosnowo-lawendowego duetu. To jedna z piękniejszych lawend, jakie dane mi było poczuć w złożonych zapachach, imitujących naturę. Bujna, kwitnąca, smagana letnim wiatrem roślina w całej swej okazałości. Czuć zarówno świeże, fioletowe płatki, jak i mechate liście. Efekt połączenia kwiatów z gałązkami młodziutkich, aromatycznych iglaków, przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Powstał z tego intensywny akord dzikich ziół, idealnie podkreślający letni charakter kompozycji. Odrobina paczuli i wetywerii są zapewne odpowiedzialne za ciepłą i trawiastą oprawę. Kompozycja jest żywa, przestrzenna  i idealnie zbalansowana.

Intensywność i trwałość:

 Świece inspirowane nocną porą przyzwyczaiły mnie do cudownej intensywności. Co prawda Summer Moon w pół godziny wypełnił aromatem pokój dzienny, ale niestety nie dorównuje mocą takim zapachom jak Midsummer’s Night czy Autumn Night. Myślę, że po wypaleniu połowy świecy, resztę wosku przetopię na kostki. Tą metodą będę mogła cieszyć się pięknym (i z zapewnie intensywniejszym) zapachem w całym domu.

Goose Creek Summer Moon
Świeca pali się perfekcyjnie. Po 40 minutach wosk idealnie się roztopił.
 Opakowanie:

Jest to zapach limitowany dostępny jedynie w dużym słoju z dwoma knotami. Muszę też wspomnieć o przepięknym, atramentowym kolorze wosku.

Podsumowanie:

Summer Moon kojarzy mi się z ciepłymi wieczorami, kiedy to w gęstym powietrzu unosi się upajająca woń niepozornych kwiatów i ziół. Warto wypróbować, jeśli lubicie letnie zapachy ze słowem „Night” w nazwie.

 

[rwp-review id=”0″]

Dodaj komentarz