Wosk Village Berry Blossom

Village Candle Berry Blossom

Wosk Berry Blossom
Wosk zapachowy Village Candle Berry Blossom
Jak pachnie Berry Blossom?

 Nuty zapachowe: malina, kwiat passiflory, zielone nuty, piżmo

Na sucho Berry Blossom zapowiadał się obiecująco. Dorodne maliny wciąż rosnące na krzaku i słodko-kwaśny miąższ marakui (nie wiem czy kwiat passiflory powinien pachnieć podobnie jak owoc). Po zapaleniu przekonałam się, że nie jest to ani Berry ani tym bardziej Blossom. Sercem zapachu jest słodkawa, landrynkowa nuta, która zapewne ma być maliną. Właściwie na tym mogłabym poprzestać, ponieważ mdły aromat barwionego cukru skutecznie maskuje pozostałe nuty. Może gdyby było tu więcej obiecanego piżma, kompozycja byłaby żywsza i bardziej przestrzenna. Nie wiem jak zachowuje się świeca, ale woskowi mówię zdecydowane „nie” – jest sztucznie, tanio, ani owocowo, ani kwiatowo.

Intensywność i trwałość:

Wosk jest wystarczająco intensywny aby przyprawiać swoją syntetyczną słodyczą o ból zębów. W salonie zapach szybko się rozpraszał i nie był uciążliwy. W sypialni musiałam otworzyć okno po 15 minutach od rozpalenia. Trwałość poniżej przeciętnej. Po godzinie czuć już jedynie blade wspomnienie Berry Blossom.

Podsumowanie:

Malinowa landrynka – poszukiwacze zapachów natury nie będą zachwyceni.

 

[rwp-review id=”0″]

Dodaj komentarz